środa, 11 listopada 2015

Zemsta kobiet - Marcin Brzostowski

Źródło zdjęcia

Mężczyzna może w swoim życiu popełnić jeden dosyć istotny błąd. Narazić się kobiecie. Sytuacja jest jeszcze gorsza wtedy, gdy mężczyzna robi to w sposób nieświadomy. Jego cierpienie może być wtedy zdecydowanie większe, a czas przeznaczony na wybaczenie jeszcze dłuższy. Cóż. Za swoje błędy trzeba płacić, często w sposób bardzo dotkliwy i nieprzyjemny, a jak każdy dobrze wie zemsta potrafi być bardzo słodka.

Franco Fog odnosi sukcesy. Jego ostatnie działania miały tylko i wyłącznie pozytywne zakończenia. Inspektorowi pozostawało mieć nadzieję, że ta dobra passa nie zakończy się zbyt szybko i będzie to miało wpływ na jego relacje z generałem Baryłą. Właśnie dlatego robi wszystko, aby sprawa, którą obecnie się zajmuje także miała szczęśliwe zakończenie (o ile można mówić o szczęśliwym zakończeniu w przypadku zaginięcia trzech mężczyzn i morderstwa transwestyty, co właśnie miało miejsce).

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy w mieszkaniu Foga pojawiają się tajemniczy osobnicy, którzy zamierzają zdetonować bombę atomową w centrum Warszawy. Co prawda ich plany zostały pokrzyżowane Luigiego, ale od czego jest siła perswazji. Wszystko to jest umieszczone w ramach absurdu, co jest charakterystyczne dla książek napisanych przez tego autora.

Ta bardzo krótka powieść zawiera w sobie wszelkie oznaki groteski i przedstawienia sytuacji w krzywym zwierciadle. Nie można do niej podchodzić poważnie, Potrzebna jest tutaj pewna doza poczucia humoru, a także wyobraźni. Przyda się także rozumienie aluzji, ponieważ nie wszystkie fakty i informacje podawane są bezpośrednio. Aby w prawidłowy sposób odczytać i odebrać Zemstę kobiet trzeba posiadać dystans. Jest on tutaj niezbędny, ponieważ bez niego możemy źle zrozumieć tę książkę. Jest ona bardziej wymagająca niż może się wydawać. Pozory mylą, a Zemsta kobiet jest tego doskonałym przykładem.

Sama fabuła może być odrobinę myląca. Z jednej strony dotyczy sprawy, która od jakiegoś czasu jest prowadzona przez Foga. Z drugiej znajdują się elementy nawiązujące do tytułu książki, a oprócz tego pojawiają się postacie związane z bomba atomową, które podkreślają tylko zawarty w książce absurd.

Jest to drugi tytuł, który powstał spod ręki Marcina Brzostowskiego, jaki miałam okazję poznać. Utwierdzam się w przekonaniu, że lubię twórczość tego autora. Po przeczytaniu Mrocznej tajemnicy sgt. Adeli White (recenzja) miałam odrobinę mieszane uczucia, nie byłam nią jakoś bardzo zachwycona. Po przeczytaniu Zemsty kobiet zmieniam zdanie i moja ocena jest zdecydowanie bardziej pozytywna. Ta powieść jest mniej przewidywalna, bardziej charakterna. Zawiera w sobie urok, który nie pozwolił przerwać mi czytania do momentu, aż dotarłam do ostatniej kropki. Podkreślony został indywidualizm autora, jego podejście do tematu. Do tej pory nie spotkałam się z takim zjawiskiem i cieszę się, ponieważ dzięki temu mogę jeszcze bardziej docenić twórczość Marcina Brzostowskiego. Mam przed sobą jeszcze jeden tytuł napisany przez tego autora i moja ciekawość jest zdecydowanie wzmożona. Pojawiły się pewne obawy, że mam zbyt duże oczekiwania, ale mam nadzieję, że są one nieuzasadnione.

Podsumowując. Polecam Zemstę kobiet tym osobom, które oczekują po książce czegoś więcej. W tym przypadku będą mieli okazję to znaleźć. Nietuzinkowy humor, elementy absurdu i groteski. Są to te elementy, które podwyższają wartość tej książki i sprawiają, że jest takim tytułem, który naprawdę warto poznać.

Za możliwość przeczytania Zemsty kobiet serdecznie dziękuję portalowi Sztukater


4 komentarze:

  1. Bardzo cenię sobie styl pisania Marcina. Na pewno przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobną opinię na ten temat:)

      Usuń
  2. ooo myślę że po nią siegnę, dawno juz nic ciekawego nie czytałam

    OdpowiedzUsuń