wtorek, 29 września 2015

Mroczna tajemnica sgt. Adeli White - Marcin Brzostowski

Źródło zdjęcia

Przed każdym konkursem nagroda główna jest pilnie strzeżona. Nikt nie może jej zobaczyć, o zabraniu nie może być nawet mowy, taka myśl nie wchodzi w grę. Jednak co należy zrobić, gdy cenny pierścionek będący nagrodą główną w konkursie Miss Policji nagle znika i nie ma nawet podejrzeń co do tego, kto mógłby to zrobić? Okazuje się, że jest to idealne zadanie dla inspektora o imieniu Franco Fog, który przy okazji ma szansę na zrehabilitowanie się w oczach przełożonego za swoje wcześniejsze przewinienia. Pytanie brzmi - uda mu się czy nie?
Franco Fog narozrabiał w bardzo konkretnym stopniu. Przewinienie jest wielkie, ponieważ Fog po dosyć długiej imprezie ośmielił się rozjechać ukochaną rabatkę z kwiatami żony generała Baryły. Takich błędów się nie wybacza. Został zdegradowany z inspektora na posterunkowego, więc musi wycierpieć swoje, aby powrócić do łask generała Baryły.

W związku ze swoimi obecnymi obowiązkami skierowano go do rozwiązania zagadki dotyczącej zaginięcia pierścionka. Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział. Jak to możliwe, że zniknął? Znalezienie odpowiedzi jest zadaniem dla posterunkowego. Stara się działać skrupulatnie i efektywnie, więc osiąga sukces, nie do końca tak oczywisty jak mogłoby się na początku wydawać.

Czym jest Mroczna tajemnica sgt. Adeli White? Krótką historią, w zasadzie opowiadaniem. Jest idealnym rozwiązaniem na wolny wieczór. Czyta się ją naprawdę szybko, myślę nawet, że trochę za szybko. Zanim się obejrzałam okazało się, że dotarłam do ostatniej kropki i to już koniec. Rozpoczynając lekturę nie przypuszczałam, że będzie ona aż tak krótkotrwała. Samo tempo akcji powodowało, że czytało się szybko.

Sama fabuła jest całkiem przyjemna. Zabawna, odrobinę nierzeczywista, jednocześnie trochę tajemnicza, ale także przewidywalna. Wadą było też to, że samo rozwiązanie zagadki nastąpiło bardzo szybko. Chwila moment i odpowiedź już była znana. Tak jak już wspomniałam łatwo było domyślić się, która z osób jest winna, łącznie ze sposobem przemycenia cennego pierścionka. Nie sprawiło to, żebym stała się wielką fanką tego opowiadania.

Nie żałuję, że miałam okazję poznać twórczość Marcina Brzostowskiego, wcześniej takiej szansy nie było. Problem polega na tym, że mam w tym momencie bardzo mieszane uczucia. Nie mogę porównać tego opowiadania do innych tytułów, które wyszły spod ręki autora i nie jestem pewna czy będę chciała po nie sięgnąć. Podejrzewam, że tak, ale mając doświadczenie z Mroczną tajemnicą sgt. Adeli White mój entuzjazm będzie zdecydowanie mniejszy od tego, który mnie ogarnął przed czytaniem tego opowiadania.

Nie mogę powiedzieć, że nie polecam tego tytułu. Tak jak pisałam wcześniej - miła lektura na jeden wieczór, jednak nie wzbudzająca większych emocji. Na pewno warto ją poznać, żeby w jakiś sposób wyrobić swoje własne zdanie.

Za udostępnienie książki Mroczna tajemnica sgt. Adeli White serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.pl





2 komentarze:

  1. Mam e-booka na komputerze, ale cały czas mam takie zaległości, że nie mam kiedy go przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że udało Ci się znaleźć czas:)

      Usuń