wtorek, 1 lipca 2014

Przeczytane w Miesiącu - Czerwiec

Źródło zdjęcia

Skończył się kolejny miesiąc, więc przedstawiam Wam książki, które poznałam w czerwcu:) Oto one:

- "Jutra może nie być" Gabrieli Gargaś (recenzja - KLIK);
- "Mumia" Anne Rice'
- "Pasażer do Frankfurtu" Agathy Christie;
- "Perfekcyjna kobieta to suka. Poradnik dla normalnych kobiet" sióstr Girard (recenzja - KLIK);
- "Blagierka" Izabeli Sowy (receznja - KLIK);
- "Sekret Julii" Tahereh Mafi;
- "Okaleczona" Khady.

Niektóre już opisywałam, linki do recenzji jak zawsze znajdziecie obok tytułów. Zapraszam do poznania opinii dotyczących pozostałych książek.



Źródło zdjęcia
"Mumia" Anne Rice 
Oczywiście wypożyczone przez przypadek, czyli norma została zachowana:) 

Lawrence Stratford jest archeologiem. Właśnie dokonał największego odkrycia w swoim życiu - odnalazł mumię Ramzesa zwanego "Przeklętym"/"Wielkim". Niestety, nie mógł długo cieszyć się swoim odkryciem, ponieważ uniemożliwił mu to Henry. Mumia zostaje przewieziona do Londynu, gdzie dochodzi do wielu dziwnych zdarzeń. Julie Stratford, córka archeologa, staje się świadkiem oraz uczestnikiem wydarzeń, które już na zawsze zmienią jej życie. To właśnie przy niej do ponownego życia budzi się Ramzes, który wiele lat temu użył eliksiru życia, to ona pokazuje mu współczesny świat. Zawozi go także do Egiptu, aby mógł na własne oczy zobaczyć zmiany, które zaszły także i w jego kraju. W końcu to między nią a piękną Kleopatrą musi wybierać Ramzes. Jak się to zakończy?:)


Książka Anne Rice wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Wcześniej czytałam tylko jedną książkę jej autorstwa, ale o zupełnie innym charakterze - "Przebudzenie Śpiącej Królewny" - więc naprawdę nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. A przeczytałam mieszankę sensacji, przygody i horroru, chociaż tego ostatniego w niewielkim stopniu. Były momenty, które najchętniej bym ominęła, ponieważ moim zdaniem były niepotrzebne, ale to jest w zasadzie tylko jedna wada. Wątek romantyczny przewijał się bardzo wyszukanie, nie był przesadzony. Czułam się najbardziej zaintrygowana od momentu, gdy została przebudzona Kleopatra, bo naprawdę chciałam wiedzieć, kogo wybierze Ramzes?:) Tego Wam teraz nie napiszę, ale muszę przyznać, że wszystko zostało zakończone w taki sposób, że spokojnie mogłaby się pojawić kontynuacja książki. Fabuła może nie wszystkim się podobać. Takie książki trzeba lubić, inaczej czytelnik będzie się męczył podczas czytania. Na szczęście ja je lubię, więc dla mnie to była sama przyjemność:)


Źródło zdjęcia
"Pasażer do Frankfurtu" Agatha Christie

Stafford Nye czeka na lotnisku na swój samolot. Jest ogromnie zaskoczony, gdy w pewnym momencie podchodzi do niego jakaś kobieta i prosi go o coś bardzo dziwnego. Chce, żeby Stafford oddał jej swój płaszcz oraz bilet z paszportem, a następnie wypił piwo, do którego ona wsypie mu środek nasenny, aby ona sama mogła bezpiecznie opuścić lotnisko. Po obudzeniu się mężczyzna ma udawać, że został okradziony. I tak właśnie to wygląda, ponieważ Nye godzi się na taki układ. Kobieta pojawia się w jego życiu jeszcze kilkakrotnie, praktycznie za każdym razem przedstawia się inaczej. 
Wszystko to daje dzieje się na tle chaotycznych prób zawładnięcia światem przez żądną władzy młodzież. Stafford Nye wraz ze swoją tajemniczą towarzyszką bierze udział w działaniach, które mają zapobiec tragedii. 



Sam początek książki bardzo mi się spodobał. Tajemnicza kobieta podchodzi do obcego jej mężczyzny i prosi o "zamianę ról"? Genialny pomysł! Później jest już trochę gorzej. To nie jest kryminał jakiego można się spodziewać po Królowej Kryminałów. Jest to coś zupełnie innego, odbiegającego od spodziewanej przez wszystkich normy. Czytało mi się dobrze, ale fabuła tak bardzo nie pasowała mi do Agathy Christie! To jest właśnie wada - nie ten styl, nie te czasy (okres po II wojnie światowej), nie takie charaktery. Mogę więc podsumować tak: książka dobra, ale nie pasuje do autorki.


Źródło zdjęcia
"Sekret Julii" Tahereh Mafi

Julia i Adam są w Punkcie Omega już od trzech tygodni. Wszyscy wokół przygotowują się do walki z Komitetem Odnowy o nową i lepszą przyszłość. Adam znika na całe dnie. Natomiast Julia ma problem z przywyknięciem do panujących w podziemiach warunków, do ludzi, którzy ją otaczają. Boi się tego, co mogą o niej pomyśleć. Pragnie opanować swoje umiejętności związane z darem, ale nie jest to takie proste, jak może się wydawać. W pewnym momencie prawie rujnuje to, do czego Castle dążył przez tyle lat - jej działanie grozi zniszczeniem Punktu Omega, co na szczęście w porę zostaje powstrzymane. Dodatkowe kłopoty dotyczą uczuć dziewczyny. W czasie jednej z akcji dowiaduje się czegoś, co może zaważyć na jej relacjach nie tylko z Adamem, ale także z Warnerem. Zamiast się wyjaśniać, wszystko się komplikuje. 





Po drugi tom przygód Julii sięgnęłam z dużą ciekawością. Chciałam wiedzieć, co dzieje się w Punkcie Omega, co stało się z Warnerem i - oczywiście - jak wyglądają relacje Julii i Adama:) Tak jak w pierwszej części sporo fragmentów dotyczyło przemyśleń Julii na temat niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą dotknięcie jej skóry oraz tego, co dzieje się z Adamem. Tak jak w pierwszej części często postać Julii mnie irytowała, a czasami potrafiła nieźle zaskoczyć. Same sekrety Julii, nowe i stare, cały czas krążą mi w głowie. Nie wiem czego mogę się spodziewać po trzeciej części, pewnie większość rzeczy się wyjaśni, może dojdą kolejne, nieprzewidziane fakty, które sprawią, że sytuacja stanie się jeszcze bardziej skomplikowana. Wiem za to, że w porównaniu do "Dotyku Julii", ta książka o wiele bardziej przypadła mi do gustu. Pozostaje mi dowiedzieć się czy tak samo będzie z "Darem Julii" :)


Źródło zdjęcia
"Okaleczona" Khady
Khady wraz ze swoją liczną rodziną mieszka w Senegalu. Gdy była kilkuletnią dziewczynką poddano ją rytuałowi obrzezania. Moment ten zapamiętała na całe życie, które nie wyglądało tak, jakby sobie tego życzyła. Przynajmniej częściowo. W wieku 13 lat została zmuszona do wyjścia za mąż. Pierwszy rok małżeństwa był spokojny - mąż wrócił do Francji, a ona mogła zostać ze swoją rodziną. Jednak później nie miała innego wyjścia, jak dołączyć do męża i zacząć nowe życie w Paryżu. Bardzo szybko zostaje matką. Sama nigdy nie dopuściłaby do tego, aby jej córki spotkało to samo. Podczas jej pobytu w szpitalu, bez wiedzy matki, jej dwie córki także zostały obrzezane, do czego doprowadziła uczynna kuzynka Khady. Jedyna zaleta była tak, że były na tyle malutkie, iż nie mogą tego pamiętać. Khady nie ma w mężu żadnego wsparcia. Musi radzić sobie sama, ale pamiętać, że jest żoną i musi spełniać swoje obowiązki. Zaczyna walczyć, a w zasadzie robiła to od początku. Dąży do lepszego życia dla dzieci i niej samej. 

Książkę przeczytałam z zapartym tchem. Każda strona przynosiła nowe, często szokujące wydarzenia, czasami wręcz absurdalne. To nie było moje pierwsze spotkanie z tym tematem (kto nie czytał "Kwiatu pustyni"?), ale zupełnie inne. Waris Dirie pokazała, w jaki sposób znalazła się tam, gdzie jest, czyli jak została światowej sławy modelką oraz aktywną przeciwniczką rytuału obrzezania kobiet. Natomiast Khady przedstawiła swoją historię - historię prostej kobiety, która nie tylko została obrzezana, ale także zmuszona do tradycyjnego zamążpójścia, życia w obcym kraju. Khady robiła wszystko, aby zapewnić sobie i swoim dzieciom lepsze życie, nie ominęła jej tragedia utraty dziecka. Mimo to walczyła dalej. W późniejszych latach już nie tylko dla siebie i dzieci, ale także dla innych kobiet, których przeznaczeniem był taki sam los.


;*

18 komentarzy:

  1. Czytałam "Okaleczoną" i jeszcze kilka pozycji traktujących o tej trudnej tematyce. Czyta się szybko i nachodzi refleksja odnośnie tego, jak dobrze mamy, żyjąc w tej naszej kulturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym co chwilę myślałam.

      Usuń
  2. Widzę, że pod względem czytelniczym ładnie ci zleciał miesiąc. Oby tak dalej. Osobiście najbardziej jestem ciekawa książki: "Jutra może nie być".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona z ilości przeczytanych książek:) Trochę więcej czasu miałam po skończeniu studiów, więc korzystałam jak tylko mogłam;)
      "Jutra może nie być" - polecam:)

      Usuń
    2. A ja przez czytanie ostatnio zaniedbałam trochę inne obowiązki, dlatego chce w lipcu trochę przystopować :)

      Usuń
    3. U mnie lipiec będzie dość intensywny, także zobaczymy jak to będzie;)

      Usuń
  3. Skoro Sekret Julii podobał Ci się bardziej niż Dotyk, to Darem będziesz zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wyniku. :) Właśnie czytam po raz drugi "Dotyk Julii", żeby trochę odświeżyć sobie pamięć i mam nadzieję, że też "Sekret Julii" spodoba mi się jeszcze bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie się zastanawiam, kiedy uda mi się dopaść trzeci tom;)

      Usuń
  5. A ja bym najchętniej przeczytała "Okaleczoną" mimo, iż daleko tej pozycji do lektury stricte wakacyjnej. Wręcz przeciwnie, temat trudny i bolesny, ale warto sięgać po takie książki. Tym bardziej, że (o zgrozo!) nie czytałam "Kwiatu pustyni".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto przeczytać obie książki.

      Usuń
  6. Jako bibliotekoznawca i człek w pewnym stopniu zawodowo związany z książkami muszę przyznać, że takie wpisy naprawdę cieszą. Gdyby tak chociaż co drugi Polak połowę z tego przeczytał w ciągu miesiąca... Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa:)
      Miejmy nadzieję, że ludzie zaczną coraz częściej sięgać po książki:)
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  7. polecam Ci Kroniki Wampirów autorstwa Anne Rice, ale tylko te stare - zapoczątkowuje je Wywiad z wampirem, zapewniam, że również się nie zawiedziesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tych książkach, gdy ostatnio byłam w bibliotece, ale stwierdziłam, że jednak nie. Pewnie następnym razem wezmę:) (jeśli tylko będą grzecznie stały na półce:p)

      Usuń