piątek, 17 marca 2017

Nigdy nie jesteś sama - Renata Adwent

Instagram

Wśród społeczeństwa uparcie panuje przekonanie, że jedna siostra bliźniaczka, to idealna kopia drugiej; bliźniaczki rozumieją się bez słów i nie potrafią bez siebie żyć. Fakt, tak jest najczęściej. Są jednak wyjątki, które tę regułę potwierdzają. Taki właśnie wyjątek w swojej najnowszej książce opisała Renata Adwent. Bohaterka jej powieści znajduje się w naprawdę trudnej sytuacji, z którą nie potrafi sobie poradzić i, co ciekawe, nie tylko ona. W ten problem jest zaangażowana cała najbliższa rodzina, a przynajmniej tak im się wydaje.

środa, 8 marca 2017

Świat według Clarksona 6. Tak jak mówiłem... - Jeremy Clarkson

Instagram

Zasada jest jedna - tego człowieka albo się lubi, albo nie. Coś pośredniego nie istnieje, a przynajmniej ja się z tym nie spotkałam. Opinie na temat Clarksona są raczej skrajne. Mam wrażenie, że prędzej spotkamy się ze zmianą zdania niż czymś pośrednim. W moim przypadku właśnie taka zmiana zaszła, Najpierw nie miałam pojęcia kim w ogóle ten człowiek jest. Krótki wykład ze strony Męża i coś tam zaczęło świtać. Potem odcinki Top Gear. Musiałam się przyzwyczaić do jego poczucia humoru, trochę to trwało. I koniec końców - polubiłam gościa. Nadszedł czas na książkę. Jak było w tym przypadku?

poniedziałek, 6 marca 2017

Zapowiedź

Źródło zdjęcia


Nigdy nie jesteś sama
Renata Adwent

Data premiery: 15 marca 2017
Wydawnictwo Feeria

Posiadanie rodziny nie zawsze jest powodem do radości. Czasami stwierdzenie, że najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciu jest brutalnie prawdziwe. Jak to wygląda w przypadku Anieli? Dosyć ciężko. Zdarzają się takie sytuacje, że lepiej jest się odciąć i po prostu żyć własnym życiem. Taką właśnie decyzję podejmuje bohaterka najnowszej książki Renaty Adwent. Czy wyjdzie jej to na dobre? 

czwartek, 2 marca 2017

Przeczytane w Miesiącu - Luty

Instagram

Dlaczego ten czas tak szybko płynie? Przecież dopiero zaczynał się luty, a już jest marzec! Jakim cudem?!
Ale tak to jest, jak mimo tego, że niby siedzi się w domu, to jest milion tysięcy rzeczy do zrobienia i zorganizowania, do ogarnięcia i zrozumienia, do przetrawienia i przyswojenia. Muszę przyznać, że chyba nam się to udało i teraz możemy czekać na naszą córeczkę. Już niedługo!❤
Zastanawiam się, jak po jej narodzinach będzie wyglądało moje czytanie i blogowanie, ale mam nadzieję, że nie zmieni się zbyt dużo. Co więcej - wierzę, że będę umiała zarazić ją miłością do książek, słowa pisanego, czytania ☺

Co konkretnie działo się w lutym? Ten miesiąc minął pod znakiem wizyt u lekarza, USG, ostatnich wyprawkowych zakupów, prania i prasowania stosu przesłodkich i prześlicznych ubranek. To był temat numer jeden, co chyba jest zrozumiałe. Oprócz tego dużo odpoczynku, spacerów i relaksu, z rodziną, książkami, a także szydełkiem i pysznościami ☺

Na blogu również pojawiła się zmiana. Pewnie zauważyliście, że pojawił się nowy nagłówek, za którego wykonanie serdecznie dziękuję Martynie z bloga Xnevaeh 
Miałam zmienić także kolorystykę bloga, ale na razie zostaje to, co jest :)

Pod względem czytelniczym luty był bardzo podobny do stycznia, ponieważ na moim koncie pojawiły się kolejne cztery przeczytane książki. I dobrze mi z tym 😉

Co dokładnie przeczytałam?
Anne Fortier Zaginione wojowniczki (RECENZJA)
Małgorzata Warda Miasto z lodu
Natasza Socha Biuro przesyłek niedoręczonych
Dawn Barker Pozwól jej odejść

Tym razem najbardziej ujęła mnie pierwsza książka, czyli Zaginione wojowniczki, o czym mogliście się przekonać czytając recenzję. Naprawdę ta książka jest niesamowita i serdecznie Wam ją polecam ☺