środa, 29 marca 2017

Pozwól jej odejść - Dawn Barker

Źródło zdjęcia

Największym pragnieniem większości kobiet jest posiadanie dziecka, bycie matką. Nie wszystkich, ale jednak zdecydowanej większości. Niektórym przychodzi to łatwo, nawet nie zdążą pomyśleć o jakichkolwiek staraniach o dziecko, bo okazuje się, że już są w ciąży. Inne kobiety muszą być bardziej cierpliwe, starania trwają dłużej. Jeszcze inne muszą udać się do lekarza, ponieważ bez jego pomocy zajście w ciążę jest niemożliwe. Często problemy leżą po stronie mężczyzny. Są jednak takie osoby, które nie mogą mieć dzieci w ogóle. Złośliwa natura nie pozwala im na to, jednocześnie nie zmniejszając pragnienia ich posiadania. Co zrobić w takiej sytuacji? Gdzie szukać pomocy? 

Zoe znajduje się właśnie w takim położeniu. Próbowała już naprawdę wszystkiego, ale po prostu nie zajdzie w ciążę. Nigdy. Sprawę komplikuje jej choroba, na którą cierpi już od lat. Ma wsparcie w mężu i w najbliższej rodzinie, ale zdaje sobie sprawę z tego, że nawet to wsparcie nie sprawi, że w magiczny sposób zobaczy dwie kreski na teście ciążowym. Mogliby zdecydować się na adopcję, ale najpierw chcą spróbować czegoś, dzięki czemu ich dziecko będzie naprawdę ich. Zastanawiają się nad wynajęciem surogatki.

Nie jest to proste, obaw jest wiele. To jest jednak obca osoba, nie znają jej. Nie wiedzą, jak wyglądało jej życie pod względem zdrowotnym. Nie mają 100% pewności, że ich decyzja jest słuszna. Niespodziewanie przyrodnia siostra Zoe, Nadia, podejmuje decyzję. Urodzi dziecko. Ich dziecko. Później zostanie ono przekazane pod opiekę Zoe i Lachlana. I wszystko zaczyna układać się idealnie! Problem polega na tym, że nie będzie to trwało wiecznie. Problemy zaczynają się dopiero po pojawieniu się Louise na świecie, a będą coraz większe...

Dawn Barker stworzyła niesamowitą powieść. Pokazała punkt widzenia kobiety, która niczego nie pragnie tak bardzo jak tego, żeby zostać matką, móc tulić w ramionach maleńką istotkę i kochać ją bezgranicznie. Z drugiej strony widzimy postawę kobiety, która chciała po prostu pomóc siostrze, jednak nawet się nie spodziewała, że miłość do urodzonego przez nią dziecka będzie tak silna, że nie będzie potrafiła się z nim rozstać. Obie bohaterki desperacko bronią swoich uczuć i pragnień. W pewnym momencie walczą ze sobą do tego stopnia, że cała rodzina jest skłócona, a Zoe ucieka z córeczką na wyspę. W zasadzie do końca nie wiadomo, jak będzie wyglądał finał tej trudnej sprawy. Autorka trzyma nas w niepewności i, moim zdaniem, bardzo dobrze. Dzięki temu mamy możliwość przeanalizować całą sytuację w naprawdę drobiazgowy sposób, co wcale nie jest takie proste. Ja próbowałam. Rozumiem i Zoe, i Nadię. One obie mają rację! Jednak w tym wszystkim nie można zapomnieć o najważniejszym - o dobru dziecka, a ten aspekt w pewnym momencie umknął siostrom.

Powieść jest prowadzona w ciekawy sposób. Poznajemy sprawę nie tylko z punktu widzenia Zoe i Nadii, ale także samej Louise, już nastoletniej. Dziewczyna nie wie. Nic nie wie, ale stopniowo odkrywa rodzinną tajemnicę. Jej reakcja jest uzasadniona, ale czy na pewno to był dobry pomysł, żeby przez tyle lat ukrywać przed nią prawdę?

Polecam tę powieść. Osobiście nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. Naprawdę. Zaczęłam czytać z ciekawości, ponieważ kiedyś przewinęła mi się okładka tej książki na kilku blogach. Nie czytałam recenzji, chciałam sama poznać fabułę. I bardzo dobrze zrobiłam. Nie czuję się w żaden sposób zawiedziona i mam nadzieję, że Wy również nie będziecie ☺

2 komentarze:

  1. "Chcę cię usłyszeć" Barker bardzo mi się podobała, więc na pewno sięgnę także po ten tytuł, który zapowiada się równie intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic związanego z tą tematyką i chyba "Pozwól jej odejść" będzie moim debiutem w tym temacie :)

    www.worldbysabina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń