sobota, 13 czerwca 2015

Malajski Excalibur - Daniel Nogal

Źródło zdjęcia

Legendarne przedmioty, artefakty mają to do siebie, że są swego rodzaju celem. Wiele osób chce je mieć, pragnie je zdobyć. Nie ma tutaj znaczenia fakt, że przez realizację tego celu może ucierpieć wiele osób oraz to, że konsekwencje tego mogą być wręcz niewyobrażalne. Najistotniejsze jest tutaj zdobycie, posiadanie, wygrana i pokonanie konkurencji, przechytrzenie jej. Pytanie brzmi, czy w takiej sytuacji potencjalny zdobywca nie powinien się zatrzymać, odetchnąć i zastanowić nad tym, czego naprawdę chce.

Informacje są potęgą. Owain Llewelyn doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego jego praca zawodowa związana jest z ich zdobywaniem. Nie będzie wyolbrzymieniem jeśli powiem, że ma do tego talent. Zapewne właśnie dlatego zostało mu powierzone zadanie specjalne, czyli odnalezienie Taming Sari, malajski artefakt, o którym krążą legendy. Owain początkowo nie jest świadomy tego, że Taming Sari, to tylko początek wszystkiego. Za jego ostrzem kryją się polityczne porachunki, które zaczynają dominować w Kuala Lumpur, przez co nikt nie może czuć się bezpiecznie.

Llewelyn zaczyna niebezpieczną grę. Stawka nie należy do najniższych, musi brać pod uwagę nie tylko własnie bezpieczeństwo, ale także osób, które w tym obcym kraju są dla niego niczym rodzina. Początkowo sam nie wie, co tak naprawdę może mu grozić, nie do końca jest dla niego jasne także to, komu może zaufać. W pewnym momencie ma wrażenie, że wokół niego jest coraz mniej miejsca, a coraz liczniejsza grupa osób czyha na jego życie oraz cel, czyli Taming Sari. 

Kolejny raz przenosimy się w przyszłość. Tym razem mamy okazję poznać egzotyczne miasto, Kuala Lumpur. Daniel Nogal bardzo dokładnie opisuje miasto, w którym powietrze jest przesycone ostrymi przyprawami, a słońce nie daje wytchnienia. Sposób przedstawienia miejsca wydarzeń był dla mnie mistrzowski. W pewnym momencie czułam się, jakbym stała obok Owaina w piekącym słońcu i zastanawiała się, w którą stronę uciekać.

Sama fabuła została pokazana z punktu widzenia głównego bohatera, co również dodało charakteru całej powieści. Owain nie tylko opisywał wydarzenia, w których brał udział, ale także swoją przeszłość i powody, dla których przeniósł się do innego kraju. Mamy okazję poznać jego przemyślenia i nastawienie do całej sytuacji. Komentuje to, co się dzieje w sposób bezpośredni i osobisty, przez co jego emocje opisywane są bardzo prosto.

Rozpraszające jest trochę zbyt rozwlekłe opisywanie sytuacji politycznej, jednak według mnie bez tych fragmentów brakowałoby dopełnienia całości. Opisy związane z polityką nie mogły zostać pominięte. Czułabym wtedy, że brakuje jakiegoś elementu wprowadzającego w sytuację panującą w Kuala Lumpur. One musiały zostać napisane. Może są trochę zbyt długie, ale konieczne.

Muszę przyznać, że całość książki przypadła mi do gustu. Lubię fabuły związane z zagadkami do rozwiązania, przedmioty owiane tajemnicą. Kroki podejmowane przez bohaterów są ryzykowne, nie wiadomo, jakie będą ich konsekwencje. Jest to swego rodzaju dreszczyk emocji i oczekiwanie, co się zdarzy. W tej książce także miały miejsce takie sytuacje, chociaż spodziewałam się odrobinę intensywniejszego tempa. Jest jeszcze jedna rzecz, która mogłaby być trochę bardziej dopracowana, a mianowicie sam Owain. Ta postać mogłaby być bardziej wyrazista, o zdecydowanym charakterze. Może wtedy tempo powieści byłoby szybsze. To są jedyne elementy, które moim zdaniem mogłyby zostać poprawione. Oprócz tego nie mam zastrzeżeń, bo książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie i z czystym sumieniem ją polecam każdemu, kto lubi tego rodzaju historie.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję portalowi Sztukater




12 komentarzy:

  1. Bardzo fajne zdjecia i wystrój,miło się czytało.Polecam
    http://wikiandmarta.blogspot.com/
    Obserwacja za obserwację ? Komentarz za komentarz?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa ta ksiazka , zaciekawiło mnie to
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również lubię zagadki do rozwiązania, a fabuła tej książki przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że kiedyś będę mogła przeczytać Twoją recenzję tej książki;)

      Usuń
  4. Zbyt rozwlekłe opisywanie sytuacji politycznej uważam za sporą wadę, dlatego jednak spasuje, tym bardziej, że i sama fabuła średnio mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki z zagadkami, ale jakoś ta publikacja do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest, że mimo tego, że książka tematycznie odpowiada naszym gustom, to jednak nie wzbudza naszej ciekawości;)

      Usuń
  6. Fabuła mnie zaciekawiła, ale polityka to raczej nie moja bajka. No i teraz sama nie wiem, czy czytać. :)

    OdpowiedzUsuń