wtorek, 14 października 2014

Śmierć na Nilu - Agatha Christie

Źródło zdjęcia

Niech pan, proszę, spojrzy na księżyc. Widzi go pan wyraźnie. Jest on najzupełniej realny. A jeśli zaświeci słońce? To pan wcale księżyca nie dostrzeże!*

Egipt. Nil. Egzotyka, aura tajemniczości. Historia, zabytki. Słońce. Właśnie takie otoczenie wybrał Herkules Poirot na czas urlopu. Czy mógł przewidzieć, że tak piękna okolica stanie  się miejscem, gdzie będzie pracował nad rozwiązaniem zagadki dobrze mu znanej - kto zabił? Jak ten ktoś zabił? Dlaczego dokonał tego morderstwa? Czy miał inne wyjście, jak podjąć się wskazania mordercy?

Akcja zaczyna się tak naprawdę w Anglii. Piękna i bogata Linnet Ridgeway chce pomóc swojej przyjaciółce, Jacqueline De Bellefort. Jackie i jej narzeczony, Simon, mają kłopoty finansowe, a ich największym marzeniem jest wziąć w końcu ślub. Niestety, bez wsparcia Linnet nie będzie to możliwe. Właśnie dlatego przyjechali do niej i zapytali czy po zakupie nowej posiadłości nie będzie pracownika. Udało się.

Następnie przenosimy się na krótko do jednej z popularniejszych restauracji, by później znaleźć się w gorącym klimacie Egiptu. Szybko można się zorientować, że w ciągu kilku miesięcy zaszły poważne zmiany. Simon Doyle ożenił się, to fakt, Jednak jego żoną nie została Jackie, lecz Linnet. Poirot nieustannie analizuję tę sytuację, coś nie daje mu spokoju. Ma rację. Tu po pojawieniu się szczęśliwych nowożeńców dowiadujemy się, że ich śladem podąża porzucona kobieta. Nie odstępuje ich na krok, gnębi swoją obecnością. Taka sytuacja doprowadza Linnet do szaleństwa, nie może tego znieść, cały czas ma napięte nerwy. Simon również nie jest zadowolony. Wiedząc, że spotkali na swej drodze słynnego detektywa proszą go o pomoc, aby wyperswadował zdesperowanej Jacqueline takie działanie. Musieli doznać sporego rozczarowania, gdy Poirot odmawia. Szczęściem, lub też pechem, dla młodych małżonków jest fakt, że detektyw rusza w tę samą podróż statkiem po Nilu. Następuje po sobie kilka sytuacji, które dają małemu Belgowi do myślenia i będzie je wspominał w przyszłości, kiedy to okaże się, że pewnego ranka znaleziono piękną Linnet Doyle martwą.

"Śmierć na Nilu" była pierwszą książką Agathy Christie, którą przeczytałam w swoim życiu. Właśnie wtedy zakochałam się w jej twórczości i wiedziałam, że będę chciała przeczytać i zgromadzić wszystkie tytuły (całkiem dobrze mi idzie;). Zapytacie dlaczego akurat ta książka tak na mnie wpłynęła. Bo była pierwsza. Bo urzekła mnie swoim klimatem i atmosferą tajemnicy, zagadki. Postać małego belgijskiego detektywa o pedantycznym charakterze przypadła mi do serca całą swoją mocą. Styl Agathy Christie powalił mnie na kolana, a sposób w jaki przedstawiła fabułę i wplotła w nią morderstwo, a także jego następstwa - dla mnie okazał się perfekcyjny. Chciałam więcej i dalej chcę więcej.

Bardzo często wracam do tej książki, Z sentymentu, a także z ciekawości, ponieważ praktycznie za każdym razem zwracam uwagę na inny szczegół, który wcześniej powinien dać mi do myślenia, gdy zastanawiałam się jaki będzie finał. Na tę historii zostało złożonych tak naprawdę kilka różnych, pomniejszych i wcześniejszych historyjek, które miały ogromny wpływ na wydarzenia, jakie miały miejsce na statku wycieczkowym "Karnak". Jest to moja ulubiona książka Królowej Kryminału, zaraz obok "I nie było już nikogo" oraz "Zagadki Błękitnego Ekspresu". Te trzy tytuły zachwyciły mnie najbardziej i nie wiem czy znajdzie się dla mnie lepsza od nich. Ale nie mówię hop, ponieważ jeszcze sporo tytułów przede mną;)

Oczywiście, jest także ekranizacja tego kryminału, a nawet i dwie. Jedna z 1978 roku, a druga z roku 2004. Osobiście oglądałam tą nowszą wersję. Nie do końca jestem z niego zadowolona, ale uważam, że są gorsze filmy na podstawie książek Agathy Christie, więc nie zaszkodzi poznać filmową wersję egipskich zmagań Poirota;)

* - cytat pochodzi z książki pt.: "Śmierć na Nilu" autorstwa Agathy Christie

10 komentarzy:

  1. Ostatnimi czasy zagłębiam się w twórczości Christie, w związku z czym "Śmierć na Nilu" mam w planach :) Jestem bardzo ciekawa tej książki, bo podoba mi się to, że akcja dzieje się w Egipcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mną ta książka zawładnęła bez reszty, być może z Tobą będzie tak samo:)

      Usuń
  2. Chętnie sięgnę po tę książkę, miałam okazję czytać "I nie było już nikogo" i również mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "I nie było już nikogo", to niesamowity kryminał!

      Usuń
  3. Ja znam tylko jedną książkę tej autorki, którą czytałam dawno, dawno temu. Wypadałoby odświeżyć swoją pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Agatę. Nie wiem czy uda mi się przeczytać wszystkie jej książki, ale mam takie małe marzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Christie to nie kwestionowana mistrzyni. Moja przygoda z nią jeszcze jest krótka, ale na pewno się rozrośnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam twórczości Christie nad czym trochę ubolewam, bowiem wiele czytelników pisze o niej w samych superlatywach. Niemniej postaram się nadrobić zaległości w tym temacie. Co do powyższej książki, nie wiem, czy po nią sięgnę, bo brak mi ostatnio czasu, ale na ekranizacje chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń