poniedziałek, 1 września 2014

Przeczytane w Miesiącu - Sierpień

Źródło zdjęcia
Aby tradycji stało się zadość przedstawiam Wam PwM sierpnia:)
Stosik, dosyć skromny w porównaniu do poprzednich, ale też czasu było mniej na czytanie, przedstawia się następująco:

- Agatha Christie "Zabójstwo Rogera Ackroyda" (recenzja - KLIK);
- Alice Sebold "Córeczka";
- Ewa Stachniak "Ogród Afrodyty";
- Erin Morgenstern "Cyrk nocy" (recenzja już wkrótce:).


Źródło zdjęcia
Alice Sebold "Córeczka"
Po przeczytaniu dwóch pozostałych książek tej autorki ("Szczęściara" całkiem niedawno, a "Nostalgia anioła" kilka lat temu), po prostu musiałam sięgnąć po trzecią. 
"Córeczka", tak jak i pozostałe książki Sebold, nie należy do lekkich i przyjemnych. Porusza temat oddania i poświęcenia się własnej matce, która oprócz chorób fizycznych cierpi także na zaawansowaną demencję starczą, od wielu lat. 
W takiej właśnie sytuacji jest Helen, na którą spadła opieka nad matką. W zasadzie może liczyć tylko na pomoc ze strony sąsiadki matki, ale polega ona na karmieniu i dotrzymywaniu towarzystwa. Mycie, podawanie leków, pielęgnacja oraz wizyty u lekarzy, które nie są łatwe, należą do Helen. Jej ojciec nie żyje już od jakiegoś czasu, ponieważ nie wytrzymał psychicznie - popełnił samobójstwo. Córki już dawno wyprowadziły się i założyły własne rodziny, poza tym odsunęły się od babci, która zaczęła stwarzać niebezpieczeństwo dla ich własnych dzieci. Każdy dzień opieki nad matką jest inny. Claire ma lepsze i gorsze dni, jednak te drugie zdarzają się coraz częściej. Po jednym z takich właśnie dni Helen nie starcza już sił i postanawia to zrobić. Zabić własną matkę. Gdy jest już po wszystkim nie wie, co ma zrobić. Dzwonić na policję? Do córek? Dokonuje wyboru i szuka kontaktu z byłym mężem, który chce jej w jakiś sposób pomóc. Po pewnym czasie o wszystkim dowiaduje się także młodsza córka. Czy Helen przyzna się do popełnionego czynu?

W książce znajdziemy sytuacje i przeżycia Helen zarówno teraźniejsze, jak i te pochodzące z jej przeszłości. Zostało pokazane jak zaczęła się choroba Claire, co się stało z jej ojcem, jaki on był, trudne chwile jakie musiała przeżyć Helen.
Nie mnie oceniać prawidłowość postępowania głównej bohaterki tego dramatu psychologicznego. Jest to bardzo trudne, jednak wzbudza we mnie sprzeciw i bunt. Opinię pozostawiam Wam. Może dla Was będzie to łatwiejsze.

Źródło zdjęcia
Ewa Stachniak "Ogród Afrodyty"
Zofia Potocka była postacią znaną, barwną i interesującą. Jej życie nie należało do najprostszych, ale zasługuje na uwagę. Nie obyło się bez skandali, kłamstw i uwodzenia mężczyzn.
Historia rozpoczyna się, gdy dni hrabiny Potockiej dobiegają końca. Zostaje ona przywieziona do Berlina, gdzie spędza ostatnie chwile swojego życia pod opieką lekarza, opiekunki, córek oraz zięcia. 
Oprócz aktualnej sytuacji, w jakiej znajduje się hrabina, dowiadujemy się jakie wiodła życie, gdy była jeszcze Zofią Glavani, a następnie Zofią Witt, by stać się kochanką, a następnie żoną Stanisława Szczęsnego Potockiego. Zofia Potocka miała plan, który realizowała krok po kroku. Chciała, aby jej imię znane było na europejskich dworach i to osiągnęła. Nie zawsze mówiono o niej dobrze, częściej wyrażano się negatywnie na jej temat, ale mimo tego Zofia i tak była usatysfakcjonowana. Oprócz hrabiny poznajemy także Rozalię, damę do towarzystwa, pielęgniarkę i opiekunkę w jednym. Jest ona oddana swojej pani, chce dla niej jak najlepiej, pragnie ulżyć w cierpieniu. 

"Ogród Afrodyty" nie wzbudził we mnie takich emocji, jakich się spodziewałam. Po prostu jestem rozczarowana sposobem przedstawienia wizerunku hrabiny Potockiej. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, a dostałam książkę, w której naprawdę ciekawe i bujne życie pięknej kobiety zostało opisane w sposób bardzo monotonny. Było to moje pierwsza spotkanie z twórczością Ewy Stachniak. Jestem ciekawa jej innych książek, ale na razie chyba muszę odczekać jakiś czas, zanim sięgnę po kolejną.

;*





11 komentarzy:

  1. Nie czytałam żadnych książek tych autorek. Ta pierwsza opisana przez Ciebie brzmi świetnie. Oczywiście jako książka do przeczytania, a ta druga podejrzewam, że spodobałaby mi się, ale jednak piszesz, że jest monotonna, więc na razie raczej nie.
    Pozdrawiam ;)
    lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie "Ogród..." był właśnie zbyt wolny i zwyczajnie słabo napisany, ale może Tobie bardziej przypadnie do gustu:)

      Usuń
  2. Zainteresowałaś mnie Alice Sebold, od dawna poluję na Nostalgię anioła, ale jakoś nie mogę się zebrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jej trzech książek najbardziej podobała mi się właśnie "Nostalgia anioła", naprawdę warto po nią sięgnąć:)

      Usuń
    2. Ja właśnie też poluję na tę książkę. Zapomniałam w ogóle o tym tytule. Dzięki za przypomnienie :)

      Usuń
  3. Szkoda, że"Ogród Afrodyty" jest całkiem przeciętny, posiadam tę książkę dokładnie w tym samym wydaniu i liczyłam na ciekawą, pasjonującą lekturę. Za to pierwszy tytuł zdecydowanie mnie zainteresował.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nikt nie powiedział, że dla Tobie się nie spodoba;) Może akurat zrobi na Tobie lepsze wrażenie;)

      Usuń
  4. Z chęcią sięgnęłabym po książkę Christie. :)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zresztą jak praktycznie zawsze, gdy chodzi o twórczość tej autorki;)

      Usuń
  5. Nie znam prezentowanych przez ciebie książek. Jedynie "Cyrk nocy" niedawno nabyłam, ale jeszcze go nie czytałam, dlatego bardzo mnie ciekawi twoja przyszła recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja "Cyrku nocy" pojawi się na blogu w najbliższym czasie:)

      Usuń