poniedziałek, 8 września 2014

Bookcrossing






Podczas naszego pobytu nad morzem w Gdańsku odbywał się Jarmark Dominikański. Obejmował on wiele ciekawych akcji i atrakcji, nie mówiąc już o tym, że jego zakres sięgał najrozmaitszych ulic i uliczek miasta. 
W ramach Jarmarku św. Dominika zainicjowana została akcja Bookcrossingu i właśnie o tym chciałabym dzisiaj co nieco napisać:)








Zacznijmy może od tego, czym właściwie jest Bookcrossing i jak powstał. 
Jego pomysłodawcą jest mieszkaniec Stanów Zjednoczonych, Ron Hornbaker, który w 2001 roku zaczął zostawiać książki w różnych miejscach. Ludzie zabierali książki, a po przeczytaniu ich odnosili lub przekazywali dalej. Dzięki temu książki mogły podróżować dalej, a nie tylko na trasie biblioteka-czytelnik-biblioteka. Pomysł Hornbaker'a stawał się coraz bardziej popularny, rozprzestrzeniał się na kolejne państwa, właśnie dzięki pozostawianiu książek przez ludzi w przeróżnych miejscach. 
Pierwszymi inicjatorami Bookcrossingu w Polsce byli uczniowie jednego z bydgoskich gimnazjów. Dzięki ich działaniom od 2004 roku w naszym kraju obchodzone jest Święto Wolnych Książek. Inicjatorka akcji bookcrossingowej w Polsce, pani Jolanta Roszczyk-Niwińska, dba o to, aby książki trafiały do takich miejsc, jak szpitale, domy dziecka czy zakłady karne. Jej celem jest stworzenie jak największej ilości półek w Polsce, gdzie będziemy mogli zostawiać książki, aby mogły one rozpocząć lub kontynuować swoją podróż. 
Na czym polega Bookcrossing? Na uwolnieniu książki, które oznacza pozostawienie książki w specjalnie oznaczonym miejscu. Na zabraniu książki z takiego miejsca, poznaniu jej, a następnie zostawienia na innej takiej półce. Co więcej - istnieje możliwość śledzenia drogi, jaką dany tytuł przebył. Wystarczy zarejestrować się na stronie bookcrossing.pl, a następnie kliknąć uwolnij książkę i wypełnić formularz. Doprowadzi to do nadania naszej książce kodu BIP, dzięki któremu będziemy wiedzieć, gdzie książka się znajduje, jeśli tylko osoby, do których trafiła poinformują nas przez podanie kodu na tej samej stronie. Warto umieszczać na książkach informację, że biorą one udział w akcji bookcrossingowej, na przykład poprzez naklejenie na nią etykiety, którą znajdziemy tutaj

Będąc w Gdańsku znalazłam dwie książki, które mnie zainteresowały. W zasadzie jedna mnie, a druga Męża mego:) On wybrał "Podróże Guliwera" Jonathana Swifta, a ja "Zimowe dzieci" Dei Trier Morch. Mąż już się zaczytuje w przygodach Guliwera, natomiast "Zimowe dzieci" grzecznie czekają w kolejce:) Obie książki mają przyklejoną etykietą podającą informację brzmiącą następująco:
Ta książka swoją bookcrossingową podróż rozpoczęła w Gdańsku na Jarmarku św. Dominika 2014.
Na pewno przekażemy je dalej, aby mogły kontynuować swoją podróż:) Już wiemy, że w Krakowie taka możliwość istnieje choćby w Bibliotece Uniwersytetu Pedagogicznego lub Pawilonie Wyspiańskiego.

Źródła:
http://www.bookcrossing.pl/
http://hoga.pl/dobry-temat/bookcrossing-w-polsce/

12 komentarzy:

  1. O bookcrossingu pierwszy raz usłyszałam na studiach... Bardzo fajna inicjatywa :) Miłego czytania! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna i mam nadzieję, że będzie coraz bardziej rozpowszechniana:)
      Dziękuję:)

      Usuń
  2. Ciekawe, nie wiedziałam, że istnieje coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto o tym poczytać i poznać "od środka":)

      Usuń
  3. Każda inicjatywa promująca czytelnictwo ma sens. Sprawdzę na stronie, czy w pobliżu mnie jest jakiś punkt odbioru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź koniecznie, na pewno coś się znajdzie:)

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się idea Bookcrossingu i na pewno będę wszystkim ją polecać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze! Trzeba zrobić wszystko, aby stała się coraz bardziej popularna:)

      Usuń
  5. inicjatywa kojarzy mi się poniekąd z książką przechodnią, kiedy to ludzie zostawiają tytuły np. w pokojach hotelowych, aby wraz z nowym gospodarzem, mogły wędrować coraz dalej i dalej :) koniecznie wpiszcie do ksiażki swoją lokalizacje, niech czytelnicy wiedzą, jak wiele km zrobiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mamy plan:) Mąż już swoją przeczytał, teraz jeszcze ja muszę się zabrać za swoją i książki powędrują dalej:)

      Usuń
  6. bardzo fajna akcja! w ten sposób można nie tylko zdobyć i poznać ciekawe tytuły, ale także uszczęśliwić inne dusze i nawet poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach :) świetna inicjatywa. takie rzeczy powinny być szerzej promowane..
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba ją rozpowszechniać:) Mam nadzieję, że niedługo w naszym kraju będzie o tej akcji jeszcze głośniej, a ludzie chętnie będą brali w niej udział:)

      Usuń