poniedziałek, 10 lutego 2014

Takie tam refleksje o czytaniu

Można czytać różnie.
Dużo książek. Mało książek. Książki "mądre". Książki polecane przez innych - rodzinę, znajomych czy ludzi w sieci. Książki nijakie (też są takie przecież, bo zależy kto, co i jak odbiera). Książki lekkie.


Rodzajów jest wiele. Każdy czyta to, co lubi, co mu się podoba, co go zaintryguje. 
Można czytać dużo lub mało. 

Są ludzie, którzy bez czytania książek żyć nie mogą i potrafią czytać kilka książek jednocześnie, co wcale im nie przeszkadza (przykładem jestem tutaj ja), a są też ludzie, którzy po prostu wolą się skupić na jednej książce i spokojnie ją skończyć przed rozpoczęciem kolejnej (przykładem jest mój Mąż). 

I żaden z tych, nazwijmy, sposobów nie jest zły. Może się zakraść nuta niezrozumienia z obu stron, bo zachodzi tutaj zdziwienie - no jak tak można? ... (i tutaj należy dodać część dalszą, zależną od upodobań czytelniczych - czytać tylko jedną książkę?; czytać aż tyle książek jednocześnie?).

Są też ludzie, którzy jedną książkę przeczytają w ciągu dwóch dni, innym ta sama książka zajmie dwa tygodnie. Ale przecież każdy ma własne tempo czytania! Każdy ma inną ilość czasu, jaką może na czytanie przeznaczyć. Musimy o tym pamiętać, zanim zaczniemy dziwić się takiemu zjawisku. 

Gusta też są różne i z tym też należy się liczyć. Bo kto chciałby być wyśmiany za to, jaki rodzaj książek najczęściej czyta, po jakie tytuły sięga? Nikt. Odrobina tolerancji jeszcze nikomu nie zaszkodziła;)

Źródła książek. Księgarnia. Biblioteka. Pożyczenie od kogoś. Hipermarket itp. I każde źródło jest dobre!:)

Takie tam refleksje o czytaniu:)

;*

6 komentarzy:

  1. Osobiście czytam dużo. Jak tylko mam wolną chwilę, sięgam po książkę. Nigdy nie potrafiłam jednak czytać kilku książek jednocześnie. Próbowałam, to fakt, ale mysliły mi się wątki i robił ogólny zlepek informacji, bohaterów, etc. Dlatego, jak czytam, to od początku do końca jedną, a potem kolejną. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz sobie podać rękę z moim Mężem;) Ale to właśnie zależy od człowieka:) Ja mam po prostu tak, że mając książki jakoś tak nie mogę się powstrzymać, bo ciekawość mnie zżera:p Na szczęście ten sposób mi nie przeszkadza, ale wiadomo, że nie każdemu odpowiada:)

      Usuń
  2. ja czytam różne książki i w sumie nie wiem, które mogłabym nazwać cięższymi bądź normalnymi (jednak wiem które są lekkie ;) ), natomiast wiem, że lubię czytać i czasami czytam wszystko co wpadnie mi w ręce. Jako, że półki zaczęły się uginać mąż zakupił Kindle, żeby już tych półek nie katować. Jednak ja nie mam zamiaru, bo książka to przede wszystkim papier, przekładanie stron ;) ale tak jak piszesz ważne, że człowiek czyta, a co i w jakim tempie jest mniej istotne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak to się mówi - o gustach się nie rozmawia;) Ale też martwiące może być to, że niektórzy czytają tylko gazety lub artykuły w sieci..;)
      Co do Kindle - nie mam, więc jako tako nie mam porównania. Biorę jednak pod uwagę, że też ma swoje zalety, jak wszystko:) Kiedyś na pewno zrobię porównanie Kindle vs. Książka tradycyjna:)

      Usuń
    2. zalety owszem ma, nie twierdzę, że nie. Chociażby nie zajmuje miejsca na półkach i w podróż łatwiej zabrać bo mały, nawet zakładki nie potrzebne bo sam pamięta gdzie skończyliśmy czytać ;) Jednak dla mnie i te kartki do przewracania muszą być i nawet te zakładki, które wiecznie gubię ;)

      Usuń
    3. Dlatego chyba jest ciężko jednoznacznie określić, co jest lepsze:) Jak pisałam - Kindle nie mam, więc nie mam jak porównać, jedynie z opisów innych osób. Obecnie mam takie zdanie na ten temat jak Ty - nie ma nic przyjemniejszego niż książka tradycyjna. Ale kto mnie tam wie czy pozostałabym przy tej opinii, gdybym Kindle miała. Chociaż obecnie w to wątpię, ale przewidzieć się czegoś takiego nie da:p

      Usuń