wtorek, 17 grudnia 2013

Igrzyska śmierci

Wiem, wiem. Dla niektórych to jest jakaś porażka, kicz totalny itd.
A mnie się podobało!

Jakiś czas temu obejrzałam pierwszą część, a gdy nadszedł czas premiery drugiej części, doszłam do wniosku, że chcę to zobaczyć w kinie.
Tak się złożyło, że w Multikinie był maraton - obie części, jedna po drugiej.
Poszliśmy.





I naprawdę było fajnie!
Być może druga część przewidywalna, ale mimo wszystko ciekawa, fajne efekty, a zakończenie zostawiające w niepewności i oczekiwaniu.
I cieszy mnie fakt, że zanim zacznę coś komentować, to sama muszę mieć z tym czymś kontakt, a nie powielam słów innych ludzi.
Ale należy też pamiętać, że gusta są różne;)

A podsumowując chaos postu - polecam ten film:)

Nie chcę pisać o nim za dużo, ponieważ zdradziłabym fabułę, a są osoby, które jeszcze filmu nie widziały, książek nie czytały, a być może planują i obejrzenie, i przeczytanie.

Co do przeczytania - to już też za mną, ale o książkach więcej w cyklu, który niedługo planuję rozpocząć;)

A tak za na zachętę jeszcze plakaty;)




Miłego oglądania;)
;*

1 komentarz:

  1. też byliśmy i nam się podobało chociaż książek nie czytałam. Staram się, albo czytać daną książkę, albo oglądać film. Praktycznie nigdy nie robię tego i tego bo za dużo rzeczy potem mi się nie zgadza i zamiast skupić się na czytaniu/oglądaniu, skupiam się na różnicach. :)


    Realnie

    OdpowiedzUsuń