czwartek, 11 kwietnia 2013

Pożegnanie...

Brzanka purpurowa (Barbus nigrofasciatus).

Piękne ubarwienie. Niespożyte pokłady energii jeśli chodzi o szaleństwa w akwarium. Wiecznie nienajedzone. Jednocześnie wrażliwa.

Bardzo popularna wśród hodowców.

Powinna mieć dużo roślinek, gdyż lubi wśród nich przebywać.

Sprawdzone przeze mnie towarzystwo dla niej: inne brzanki (różowe, sumatrzańskie), kiryski, barwniaki.

I dzisiaj rozstałam się z nią z wielkim żalem:(


4 komentarze:

  1. Ja miałam, gurami, neonki, gupiki. Oczywiście nie wszystko razem ;) od kilkunastu lat nie mam rybek, niestety od kilku lat nie mam żadnego zwierzaka i już pewnie nie będę miała...

    OdpowiedzUsuń
  2. A to oprócz wyżej wymienionych też miałam neonki, a oprócz tego mieczyki:) Ale jakoś brzanki najbardziej przypadły mi do serca:)
    Można wiedzieć czemu już nie będziesz miała żadnego zwierzaczka?:(

    OdpowiedzUsuń
  3. po pierwsze za dużo nie naoglądałam przy chorobie mojego psiaka. Po drugie nie mamy na nie czasu. Nie ma nas po 10 godzin dziennie i nie wyobrażam sobie zostawić zwierzaki na tak długi okres czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. No to faktycznie. Z tym, że rybki nie są aż tak czasochłonne jak psy...

    OdpowiedzUsuń