poniedziałek, 26 czerwca 2017

Z innej beczki - Ogród pełen lawendy

Instagram
Pierwszy post z cyklu Z innej beczki długo kazał na siebie czekać, ale w końcu jest. Chciałam, żeby było pięknie, słonecznie i ciekawie. W moim mniemaniu udało się ☺

Razem z przyjaciółmi postanowiliśmy się wybrać na małą wycieczkę. Niedaleko, żeby Mela mogła jechać z nami, ale chcieliśmy też zobaczyć coś nowego. W ten własnie sposób trafiliśmy do Ogrodu pełnego lawendy. Słyszałam o nim już w ubiegłym roku, ale było już za późno na taki wypad. Bardzo chciałam, żeby teraz się udało. Wyjechaliśmy rano, żeby uniknąć największego upału, podróż zajęła około godziny, dojazd jest bardzo prosty.


Trafiliśmy idealnie. Piękna pogoda, błękitne niebo, mało ludzi. I ten zapach! Naprawdę byłam i jestem pod wrażeniem. Wszystko utrzymane w idealnym porządku, dobrze zagospodarowane. Można odpocząć na ławce pod drzewem i po prostu podziwiać. Wprawdzie myślałam, że samo pole lawendy będzie trochę szersze, wtedy efekt byłby jeszcze leszy, ale już to, jak teraz wygląda ten ogród robi wrażenie. 
Gdzie znajduje się Ogród pełen lawendy? Niedaleko Krakowa, tuż za Proszowicami, w Ostrowie. Ogród możecie podziwiać codziennie, od 15 czerwca do 15 lipca, w godzinach 10-21. Swoja drogą, podczas zachodu słońca musi się prezentować nieziemsko ;) Opłata za wstęp - 5zł.
Bez problemu można się tam wybrać z wózkiem, ścieżki są szerokie i można przejechać swobodnie przez cały ogród. Więcej - są tam wpuszczane psy! Spokojnie można zabrać ze sobą zwierzaka i porobić mu piękne zdjęcia... jeśli tylko będzie chciał. Flora, jak nigdy, pozować w lawendzie nie miała zamiaru :p

Więcej informacji znajdziecie u źródła, czyli na profilu fb: Ogród pełen lawendy








;* 

czwartek, 22 czerwca 2017

Dziewczyna z daleka - Magdalena Knedler

Źródło zdjęcia

Panuje przeświadczenie, że ludzie, którzy przeżyli trudy II wojny światowej są twardzi, wytrzymali, uodpornieni na trudy życia, a jednocześnie bardziej wrażliwi, ponieważ wszystko to, co przeżyli cały czas w nich głęboko tkwi i pozostanie w nich na zawsze. Nic w tym dziwnego. Wojna jest czymś strasznym. Dla nas, młodych ludzi, jest o prostu faktem historycznym. Choćbyśmy nie wiem jak bardzo się starali, to nigdy nie będziemy w stanie sobie wyobrazić, co się wtedy działo. Właśnie dlatego opowieść Nataszy Silsterwitz jest dla jej wnuczki czymś nierzeczywistym, w co trudno uwierzyć. Tak się jednak składa, że Milena nie ma innego wyjścia. Pozostaje jej tylko i wyłącznie wiara w każde słowo starszej pani.

wtorek, 13 czerwca 2017

Zapowiedź

Źródło zdjęcia

Friendzone
 Sandra Nowaczyk

Data premiery: 5 lipca 2017
Wydawnictwo Feeria Young 

Do tej pory wszystko układało się jak należy. Idealnie. Wszystko zmienił jeden bal i jeden taniec. Kto by pomyślał, że świat może wywrócić się do góry nogami przez jeden niepozorny wieczór? Tate i Griff mogą coś powiedzieć na ten temat. Do tej pory najlepsi przyjaciele, jakich widział świat i nagle... bach! Koniec. Czy będą jeszcze mogli normalnie ze sobą rozmawiać? Czy istnieje prawdziwa przyjaźń damsko-męska, czy zawsze jest jeszcze "coś"? 

piątek, 9 czerwca 2017

Z innej beczki, czyli coś nowego :)


Instagram

Jakiś czas temu... no dobrze, bardzo dawno temu :p Pisałam Wam, że chciałabym wprowadzić coś nowego na bloga. Obecnie pojawiają się tutaj recenzje przeczytanych przeze mnie książek oraz PwM, czyli podsumowanie każdego miesiąca. Teraz będziecie mogli spodziewać się postów zatytułowanych Z innej beczki. Każdy post oznaczony takim tytułem i etykietą niekoniecznie będzie związany z literaturą. Czasami będą to zdjęcia, czasami jakieś bardziej osobiste refleksje, a czasami być może moja opinia na temat jakiegoś produktu. Będzie to cykl postów, na które do tej pory gdzieś tam, z tyłu głowy miałam pomysł, ale ich nie publikowałam, ponieważ chciałam, aby blog był stricte książkowy. Te wpisy być może zmienią trochę jego charakter, ale zmiany są potrzebne i ważne :)
Nie wiem jeszcze, czy Z innej beczki będzie czymś tak regularnym, jak PwM, kolokwialnie mówiąc - to wyjdzie w praniu :)
W każdym razie - spodziewajcie się postów innego rodzaju niż do tej pory :)

Zapraszam serdecznie! :) 

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Przeczytane w Miesiącu - Maj

Instagram

Czas płynie zdecydowanie zbyt szybko, już jest 5 czerwca! Zdecydowanie trzeba podsumować poprzedni miesiąc ☺
 Maj był miesiącem... dziwnym. I pod względem pogody, i całej reszty. Jakoś nie mogłam się w nim odnaleźć. Być może dlatego, że właśnie pogoda nie rozpieszczała. 
Jednak jest coś, z czego jestem niezmiernie dumna. Pierwszy raz 26 maja przeżyłam jako mama i powiem Wam, że jest to niesamowite uczucie. Leży taka mała istotka (no, może już nie taka mała :p ) i wpatruje się we mnie swoimi wielkimi oczami, szeroko uśmiecha się caluteńką buzią - coś pięknego ❤

Pojawiło się na blogu kilka tytułów, które przeczytałam w ostatnim czasie i muszę przyznać, że pod względem czytelniczym, to był naprawdę dobry miesiąc. Nie mam na myśli ilości książek, ale jakość. W zasadzie każda z nich mi się podobała, jedne bardziej, drugie mniej, ale wrażenia są zdecydowanie pozytywne ☺

Jojo Moyes Razem będzie lepiej
Celeste Ng Wszystko czego wam nie powiedziałam
Olga Rudnicka Życie na wynos
Magdalena Knedler Dziewczyna z daleka
Krystyna Mirek Podarunek RECENZJA

Obecnie czytam jedną książkę, męczę ją już ponad tydzień i wierzcie mi, wcale nie dlatego, że ma ponad 600 stron...

sobota, 27 maja 2017

Podarunek - Krystyna Mirek

Źródło zdjęcia

Źle to robisz! Nie tak! Popraw się! Przemyśl to! Zrób po mojemu! Taki wydźwięk mają słowa oraz zachowanie teściowej Marty.
Zastanów się! Przelicz to! Nie kupuj tego! Spłać! A to słyszy Kaja, kiedy dociera do niej jak duże jest jej zadłużenie wobec banku i jej bliskich.
Która z nich, według Was, jest w trudniejszej sytuacji?

wtorek, 23 maja 2017

Maybe Someday - Colleen Hoover

Źródło zdjęcia

Zaskoczenie, Zdziwienie. Ciekawość. Colleen Hoover potrafi zadbać o czytelnika i wiem to już po jednej jej książce, jaką przeczytałam. Już teraz wiem, że muszę, po prostu muszę przeczytać inne. Jak miałabym tego nie zrobić, skoro Maybe Someday było AŻ TAK dobre? Nie umiałabym inaczej.