piątek, 10 sierpnia 2018

Przeczytane w Miesiącu - Maj, Czerwiec, Lipiec

Dzisiaj będzie bez zdjęcia, bo nie mogę się zdecydować, które dodać :p

Ostatnie podsumowanie miesiąca dotyczyło kwietnia. Mamy sierpień. Szmat czasu. I uwierzcie mi, że nawet nie wiem, kiedy ten czas minął. Powrót do pracy + pójście Meli do żłobka = ogarnianie nowej rzeczywistości. Do tego doszła dość spontaniczna przeprowadzka (tzn nad zmianą mieszkania myśleliśmy od dawna, ale to konkretne ogłoszenie pojawiło się niespodziewanie). Dla bloga wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że pewna firma, której nazwy nie chcę tu podawać, rzucała nam dosłownie kłody pod nogi, jeśli chodzi o umowę dotyczącą Internetu. Skończyło się tak, że dostęp do sieci odzyskaliśmy dopiero pod koniec lipca. Przeprowadzka odbyła się w pierwszy weekend czerwca, więc sami widzicie, ile to trwało. O wielokrotnym wprowadzaniu nas w błąd nawet nie chce mi się wspominać. W każdym razie - sprawa z tą firmą jeszcze się nie skończyła, my podpisaliśmy umowę z innym dostawcą Internetu i w końcu mogę działać. Wierzcie mi, korzystanie z Internetu w telefonie jest wygodne do codziennego użytku, ale pisać postów w ten sposób nienawidzę. W dosłownym znaczeniu tego słowa. Wyglądało to tak, że korzystałam z różnych źródeł dostępu do sieci. Zasięg też pozostawiał wiele do życzenia, więc skończyło się tak, jak się skończyło, ale najważniejsze, że już jest wszystko jak trzeba :)

W ciągu tych trzech miesięcy przeczytałam 19 książek. Większość była dla mnie nowością, ale znalazły się też takie, do których po prostu miałam ochotę wrócić i spędzić z nimi czas. Seria Obca urzekła mnie za pierwszym razem, a teraz polubiłam ją jeszcze bardziej. Pozostałe książki miała w rękach po raz pierwszy. Niektóre mnie wprost zachwyciły, inne wywarły trochę gorsze wrażenie. 

Kolejność tytułów może być nieco zaburzona, ponieważ wdarł się mały chaos w prowadzonych przeze mnie notatkach :p Ale wszystkie tytuły są :) 
Oto lista, dość pokaźna ;)

Marta Wiktoria Trojanowska Dziecko z baśni RECENZJA
Magdalena Macher Wszystkie pory uczuć. Zima
Magdalena Majcher Wszystkie pory uczuć. Wiosna
Anna H. Niemczynow Dziewczyna z warkoczami
Beata Majewska Baśnik
Edyta Świętek Szarość miejskich mgieł
Edyta Świętek Powiew ciepłego wiatru
Olga Rudnicka Zbyt piękne
Paweł Fleszar Wyśniona jedenastka RECENZJA
Colleen Hoover November 9
Diana Gabaldon Obca RECENZJA
Tarryn Fisher Bogini niewiary RECENZJA
Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj Oblubienica morza RECENZJA
Jessica Shattuck Panie na zamku
Małgorzata Falkowska To nie jest twoje dziecko
Sally Franson Jak upolować pisarza? RECENZJA
Teresa Monika Rudzka Ona przyszła ostatnia RECENZJA
Malwina Bakalarz Bakusiowo. Jak zmieniłam życie w rok?
Diana Gabaldon Uwięziona w bursztynie RECENZJA

Jest tego sporo. Dużo przeczytane, trochę napisane, ale jeszcze trochę jest do napisania. Niektóre z tych książek zrecenzować muszę, bo po prostu chcę. Mam tu na myśli książki Magdaleny Majcher czy Edyty Świętek, których twórczość już teraz Wam polecam. Tak samo zachwycił mnie tytuł, który wyszedł spod ręki Colleen Hoover. Coś niesamowitego. Co mnie trochę rozczarowało? Panie na zamku. Spodziewałam się czegoś lepszego, chociaż nie można od razu skreślić tej książki i zaliczyć do całkowicie nieudanych. To byłoby nieuczciwe.

Na razie to byłoby na tyle. Mam nadzieję, że tak długa przerwa już się nie zdarzy ;)


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Ona przyszła ostatnia - Teresa Monika Rudzka

Źródło zdjęcia

Świat literacki rządzi się swoimi prawami. Wydawnictwa, autorzy, terminy, targi książki, reklama. Kto dzięki komu, kto jest lepszy, kto ma więcej czytelników, kto, tak po prostu, lepiej pisze. A wydawało się to takie łatwe i przyjemne, prawda? Napisać, wydać i cieszyć się popularnością i zainteresowaniem czytelników. Niestety, tak to nie wygląda. Każdy sobie rzepkę skrobie. Wydawca musi być pewien produktu, bo musi zarobić. Nawet wśród książek chodzi o pieniądze, bo o cóż by innego?

piątek, 27 lipca 2018

Jak upolować pisarza? - Sally Franson

Źródło zdjęcia

Pogoń za pieniędzmi i sławą może się źle skończyć. Wystarczy chwila nieuwagi i wszystko, co do tej pory zostało tak pieczołowicie zrobione wali się jak domek z kart. Łatwo jest się zatracić w tym, do czego się dąży. Łatwo zapomina się o konsekwencjach, jakie mogą się później pojawić. Liczy się tu i teraz. Trzeba zrobić kolejny krok, osiągnąć następny cel. Tylko jakim kosztem?

poniedziałek, 23 lipca 2018

Oblubienica morza - Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj

Źródło zdjęcia

Tak się składa, że tego rodzaju książki wzbudzają we mnie skrajne uczucia. Z jednej strony jestem zachwycona. Realizmem i prawdziwością, jakie można znaleźć na ich stronach. Jednak z drugiej strony, pojawia się najzwyklejsze na świecie przerażenia i swego rodzaju szok, że takie rzeczy działy się naprawdę, że są to fakty, które miały miejsce w historii ludzkości. Co mam na myśli?

poniedziałek, 16 lipca 2018

Bogini niewiary - Tarryn Fisher

Źródło zdjęcia

Pojawiać się. Znikać. Robić swoje. Zmieniać miejsce. Nie kochać. Poznawać ludzi. Nie angażować się. Nie zapomnieć o samej sobie. Oddychać. Szukać. Znaleźć. Odetchnąć. Jechać dalej. Żyć. To tylko niektóre z poleceń, które Yara wydaje sama sobie. One sprawiają, że potrafi jeszcze jako tako funkcjonować, choć jest jej trudno. Nie chce więcej ranić. Nie chce zostawiać za sobą spalonych mostów. Tylko czy potrafi aż tak zmienić swoje życie?

niedziela, 8 lipca 2018

Wyśniona jedenastka - Paweł Fleszar


Piłka nożna może być ciekawsza niż nam się wydaje, a przynajmniej, niż mi się wydawało. W takim razie, dlaczego chciałam przeczytać Wyśnioną jedenastkę? Przecież ten temat jest mi tak daleki, jak Kraków od Gdańska. Jednak w tej historii znalazło się coś, co przykuło moją uwagę. Tajemnica, dziwne zbiegi okoliczności, pytania bez odpowiedzi, napady w zaułkach, ludzie bez twarzy. Do tego Kraków. Po zsumowaniu – coś, co bardzo lubię.

wtorek, 8 maja 2018

Dziecko z baśni - Marta Wiktoria Trojanowska

Instagram

Anetka jest szczęśliwą dwunastolatką. Inaczej. Według opinii innych jest szczęśliwa. Czego jej może brakować? Kochający rodzice, piękny dom. Tata jest dyrektorem szkoły! Czego chcieć więcej? Anetka zaraz odpowie na to dziwne pytanie. Spokoju, bo odkąd tata został "szefem" szkoły wszyscy nauczyciele nagle stali się jakby bardziej wymagający. Sprawiedliwości, bo jak tak może być, że taka Gocha ma cały czas taryfę ulgową i to przez jakieś tam mistrzostwa w lekkoatletyce. Takie życie...